pora zacząć

styczeń 22nd, 2012 by Blazlov
Kategoria: Luźne

już od dłuższego czasu powstawały przymiarki by dać tunel do roboty no i stało się. tunel poszedł do roboty.
Piaskowanie, zabezpieczanie, do tego wymiana napoleona, naprawa mocowania poduszki, naprawa mocowania linki ogrzewania, naprawa długości rurek wychodzących z tunelu, naprawa blachy dolnej – blacha zostaje zostanie tylko wycięty przerdzewiały fragment i wspawana łata.

brak komentarzy »

TRUPOSZ CZ.II i ostatnia

styczeń 10th, 2012 by RaF
Kategoria: Luźne

Kontynuując wątek nie mam aż takiego talentu do opisów, jak Blaz więc będzie suchy opis.

Jakby trójników było mało znalazł się jeszcze jeden. Z pompy do 4-nika. Lewe koło, prawe koło i czujnik stopu. Arcydzieło.

Podział ról był następujący: Blaz walczył dzielnie z tyłem ja z przodem.

Na pierwszy ogień poszedł kosz. W przekroju widzimy profil, na którym oparty jest bak. Jak widać podczas remontu warto tam jednak zajrzeć bo rudości tam co nie miara.

A tak to wygląda po wycięciu przodu, wywaleniu zawieszenia i tego wspaniałego układu hamulcowego. Co do kosza:

Samochód dostał kiedyś strzała w przód, dodatkowo widać przebieg spawu łączącego poszycie dolne pasa dorobione z płaskiej blachy. To czerwone na 1 planie to oryginalny lakier ruby red. Mocowania zderzaków zeżarte. Kosz leci do huty.

A tak wygląda pancerna wzmocniona wielowarstwowo podłoga. Na podłodze dumnie leży fragment napoleona, przez który przechodzą śruby do budy. Tak sobie odpadł po wyjęciu śrub.

Tutaj fragment progu z ukrytym kształtownikiem wzmacniającym. A co.

A tak oto wygląda głowica po odwróceniu. Blacha nawet nie miała minimum sztywności, jak papier.

Już właściwie koniec cierpień. Fragment tunelu, który z ciekawości wypatroszyliśmy troszeczkę :)

Dla ciekawskich: tak wygląda blacha do której przykręca się lewarek. Dodatkowo w przelotce powinna znajdować się plastikowa tuleja z opaską.

Pacjent na stole, gotowy do rozbiórki. Prawda jest taka że z całego garba najbardziej były chyba potrzebne listwy z rurowiska. Reszta ląduje jako “może kiedyś będzie potrzebne”. Po garbie nie ma śladu. Warto dodać że bębny były jak żyletki. Jeździły chyba od nowości.

A tak wygląda 58 z zamontowanym rurowiskiem, gotowe do pomiarów. Coś się kończy, coś zaczyna.

2 komentarze »

truposz cz.I

grudzień 29th, 2011 by Blazlov
Kategoria: Luźne

Jakiś czas temu wraz z Rafałem zabraliśmy od Atysa pierwszego dziadka Barzanta, oczywiście pierw pytając się właściciela czy możemy, zdradzając mu nasz diabelny plan.
Wkoncu nadszedł czas by plan ów wprowadzić w życie, zaczęło się całkiem niewinnie, od wykręcenia foteli które były przykręcone do podłogi 4rema śrubami (tak, to nie jest split, choć w splicie są tylko dwie śruby). Szło to dosyć opornie gdyż rafałowi ciężko było pogodzić ze sobą potrzebę posiadania jednej ręki w garbie drugiej pod a obie na wysokości tunelu :) ja w tym czasie wyciągałem szyby i o dziwo żadnej nie potłukłem. Dalej jakoś tak gdyż i w ogóle tak szybko nam to poszło postanowiliśmy zająć się czymś następnym, koniec końców skończyło się na tym że 3/4 budy zniknęło :)
Dodam że jest to garbus modelowo 1963 – tutaj pewnie nie jeden z dziadkowych fanatyków jęknie – o zgrozo jak oni mogli przecież to zdrowe auto do uratowania – tia…to jest auto o którym krąży legenda, że kiedy ujrzał je Atys celem przyjęcia do remontu, zwrócił się swym słowikowym głosem do Barzanta by ten radośnie i w pląsach wypier*^&*%^ł z tym trupem, bo auto panie jest ujowe.
Poniżej mam nadzieje, że będzie widać czemu – oczywiście przegnitych na wylot progów w każdym  możliwym miejscu jak i 20kg błotników tylnych nie chciało się ani Rafałowi ani mi focić.


Na sam początek ‘rosjanin’ bez którego to wszystko nie było by możliwe w tak pięknym epickim wydaniu.

 

 

Słupek A – przyznam się że trochę dostał od rosjanina bo jakoś trzeba było drzwi wyjąć, niemniej widać radosny wysyp rudego ściera, to tu, to tam.
 

 


Ten sam słupek A ujęcie od strony wewnętrznej, tej drugiej. Proszę drogiej wycieczki zwrócić uwagę na konsekwencję i wyśmienite zachowanie proporcji w odległości wykonanych spawów na kanale grzewczym. Dodatkowo proszę zwrócić uwagę iż niepotrzebne otwory ciepłego powietrza zostały zastąpione przepiękną czerwienią równej blachy. Na uznanie zasługuje również piękny spaw ciągły na łączeniu podłogi z progiem.
 

 


Dla wszystkich spragnionych nowinek technicznych pragnę zaprezentować powyższe zdjęcie prezentujące Hit sezonu telezakupów Mango – trójnik przewodów hamulcowych w połowie pojazdu – jeżeli masz za krótkie przewody, jesteś fanem nietuzinkowych i nowatorskich rozwiązań, zrób to już dziś w swoim garbusie, przy zakupie jednego trójnika dostaniesz drugi i trzeci gratis ! Dodatkowo dzwoniąc w czasie trwania tej prezentacji, rozszerzymy Twój zestaw o gustowną zaślepkę trzeciego wyjścia z trójnika. Nie przegap takiej okazji !!!
 

 


Rzut oka na podsufitkę, nie było tak tragicznie, ktoś kiedyś się dosyć mocno napracował, szczególnie ujęło nas mocowanie wsporników podsufitki wkrętami do karoserii.
 

 

W między czasie Rafał podziwiał kunszt wykonania wiązki elektrycznej, oraz fantazję jaka kierowała dzielnym elektrykiem, który ów wiązkę projektował. Zaskoczeniem były dwa cienkie kable pędzące środkiem samochodu koło tunelu do klem akumulatora.
 

 

z pozoru nic nie wygląda podejrzanie, i tak też jest w rzeczywistości – po za wspomnianą wcześniej efektowną instalacją. Przód chyba nawet da się uratować – pas, boki i kosz.
 

 

W środku na niesfornych kierowców czekała przykra niespodzianka pod postacią gigantycznej dziury i przegniłych elementów podłogi. Droga wycieczko ponownie proszę zwrócić uwagę na piękno spawów na progu, oraz fikuśne wprowadzenie w życie hasła – kierowca ciepła w zimę nie potrzebuje.
 

 

Raf rubasznie krząta się po tyle garbusa :)
 

 

Żeby nie było była to bogata wersja garba z wykończeniem w drewnie, co widać powyżej. Po raz kolejny z pozoru wszystko wygląda git…
 

 

Tym razem pozory okazały się być tylko pozorami, po kilku bliższych spotkaniach z rosjaninem dziura się poddała i pokazała, z prawej strony…
 

 

I z lewej strony, równo uprawnienie polityczne na scenie garbusowej musi być okazało się że i frakcja centrum też występuje, aczkolwiek nie załapała się na zdjęcie.
 

 

Jest sedan…
 

 

Jest i kabrio. U nas w Veedub Żerań Garage jest wszystko !!
 

 

Raf patrzy na słupek, słupek odwzajemnia się tym samym i patrzy na Rafa.
 

 


Nie wiem jak Wy ale My zastanawialiśmy się kiedyś jak wyglądają te blachy w środku, jak są łączone i zaginane, oto dziś spełniło i nasza ciekawość, a może i Wasz moi milusińscy została w pełni zaspokojona.
 

 


U nas w V.G.Ż. nie znamy słowa kompromis, nie uznajemy porażek i nie istnieją rzeczy niemożliwe. Oto najprawdopodobniej hit sezonu, którego nie znajdziesz w callooku, w restoCalu, w german luku też próżno tego szukać a poliszlook nie dorasta nam nawet do pięt. Otwierana klapa silnika na bok. Nie raz zapewne niejeden właściciel garbusa z zazdrością patrzył na nowoczesne szybkie sportowe fury których klapa silnika otwierała się na bok. Już dziś możesz oddać swojego garba i za drobną opłatą zrobimy w V.G.Ż. z niego to samo co na zdjęciu. 
 

 

Lepsze ujęcie nowatorskiego rozwiązania z dostępem do silnika i skrzyni biegów.
 

 

Na tym się skończyło…
 

 

Przy okazji, by zaspokoić niecierpliwość i dociekliwość wielu czytelników, pragnę poinformować iż tak właśnie wygląda garbus z czerwca 1958 roku :)
 

 

I na koniec plac zabaw :)
 

 

10 komentarze »

Reszta gratów

grudzień 27th, 2011 by RaF
Kategoria: Luźne

Już prawie wszystko uzbierane. Chyba ostatni sort części. Pozostały jeszcze ewentualne zamiany części z dobrych na bardzo dobre lub jeszcze lepsze. Z większych rzeczy brakuje nadal dwóch kołpaków :/ Czekamy jeszcze na certyfikat z fabryki. Ponoć już się zabrali do roboty po półrocznym opóźnieniu.

2 komentarze »

cytryna

grudzień 27th, 2011 by Blazlov
Kategoria: Luźne

1 komentarz »

zimowo

grudzień 25th, 2011 by Blazlov
Kategoria: Luźne



brak komentarzy »

śniegu przybywaj !

grudzień 24th, 2011 by Blazlov
Kategoria: Luźne

brak komentarzy »

Środkowa 9

grudzień 23rd, 2011 by Blazlov
Kategoria: Luźne

Dziś zdjęcie z warszawskiej Pragi, z ulicy środkowej 9 – co ciekawe oba budynki dalej stoją :)

 

brak komentarzy »

Kedra L360 Seeblau

grudzień 13th, 2011 by RaF
Kategoria: Orginal Ersatzteile

Kedra w kolorze dziada czyli Seeblau L360 Kolorowa kedra pojawiła się w garbach od sierpnia 1960 roku i występowała w wielu wariacjach do końca niemieckiej produkcji. Jak z mexami jest tego nie wiem.

Kolor kedry jak i kolor gumy na stopnie (też były różne) zależna była od koloru samochodu.

 

Dla przykładu mój dziad:

 

Guma na stopnie 111821531A 041 schwarz oraz 111821532A schwarz dla samochodów o kolorach schwarz, jupitergrau, rubin, seeblau (czyli mój), anthrazit, javagrun, seesand.

 

Kedra błotników 111821707 kolor 360 (od 8/63 – do 7/66) dla samochodu seeblau.

 

Generalnie udało mi się zdobyć oryginalną kedrę do dziada, trochę zakurzona ale po przejechaniu szmatą wygląda idealnie. Zdjęcia poniżej:

Co istotne kedra nie jest malowana, tylko barwiona w masie i zgrzana z resztą.

Jeszcze jeden przykład dla garba model 113, 114, 117, 118, 151, 152 w kolorze np: bahamablau:

 

Guma na stopnie:

 

Lewa : 111821531A 956 kolor alpenblau 0d 8/64 do 7/65 wcześniej od 8/63 do 7/64 111 821 531 A 041 schwarz ,

Prawa 111821532A 956 kolor alpenblau 0d 8/64 do 7/63 wcześniej od 8/63 do 7/64 111 821 532 A 041 schwarz

 

Kedra:

 

do 7/64 111821707 kolor 041 schwarz od 8/64 do 7/66 111821707 kolor 519 bahamablau.

 

Pewne jest też to że w pierdziawie powinienem mieć kedrę z końcówką 90D pastellweiss.

W garbie ’75 54D marinablau taka też była zamontowana jak rozbierałem samochód.

 

13 komentarze »

Do poczytania

grudzień 9th, 2011 by RaF
Kategoria: Luźne

Kilka książek, które ostatnio zawitały u mnie na półce:

 

Wg wskazówek zegara od lewej:

 

Schrader-Typen-Chronik Vw Kafer 1933-1953 około 100 stron pełnych zdjęć od prototypów poprzez nietypowe wersje po standardowe modele garbusów z lat 33-53. Bez szału ale kilkanaście ciekawych zdjęć się znalazło. Język niemiecki.

 

Der erste brezelkafer – Pięknie wydana książka z bardzo ładnymi zdjęciami i opisami odbudowy (rekonstrukcji) prototypu już prawie seryjnego garba. Dużo porównań zdjęcie oryginalne-współczesne. Miło że wyraźnie napisano w książce że w odbudowie bardzo pomogli ludzie od nas Jacek Krajewski http://www.ww2vw.com/ oraz Tomasz Sobkowiak http://www.kdf.cp6.win.pl/ około 144 strony na grubym porządnym papierze. Ma być wydana również w języku angielskim. Swoją drogą kolekcja Grundmann-a jest na pewno warta opublikowania.

 

Peter Keetman Volkswagenwerk 1953 – Artysta-fotograf Peter Keetman miał możliwość poruszania się po fabryce i wykonywania zdjęć od hal tłoczących blachy po lakiernię i końcowy montaż.  Na zdjęciach mamy fantazyjnie ułożone stosy błotników czy innych blach jak i zdjęcia makro trybów ze skrzyń biegów oraz zdjęcia linii produkcyjnych lub finalnych samochodów. Około 160stron, język angielski. Spory format albumu przez co zdjęcia są bardzo wyraźne.

 

Vw Garbus i New beetle – książka pół na pół. trochę historii jak i “współczesności”. Trochę o prototypach trochę o wersjach specjalnych. Miło że po polsku co nie jest częste. Nawet kalendarium zmian się znalazło. Wstępnie polecam (jeszcze nie przeczytałem), cena jest bardzo przyjazna. Stron około 145.

 

Kleiner wagen in grosser fahrt – Książka mówiąca o tym jak to się wszystko zaczęło. Masa naprawdę bardzo ciekawych zdjęć od budowy fabryki przez zdjęcia po jej zbombardowaniu. Od linii produkcyjnych przez detale jak odlewane były wały korbowe lub weryfikowane części w laboratorium po serwisy i sieć dilerską. Zdjęcie surowych wałów bezcenne. Książkę bardzo polecam nawet dla samych bardzo nietypowych i nie powtarzających się w innych książkach zdjęć. Język niemiecki. 218 stron.

3 komentarze »

© 2012 veedub.pl :: 2009 - 2011 :: Raf & Blaz