fire water burn

marzec 5th, 2010 by RaF
Kategoria: Industrial engine

Prac nad silnikiem ciąg dalszy. Silnik nie grzebany, wszystko w najlepszym porządku. Nawet simmer na wale się ostał oryginalny. Tłoki Kolbenschmidt, pierścienie jak nowe. Wałek i szklanki aż się świecą – nie podziobane. Zmienione zostaną osłony popychaczy i wszelkie możliwe gumki i uszczelki. Wał bez luzów. Korbowody siedzą sztywno. Zawory trzeba będzie ustawiać na 0.2 i 0.3 co może być upierdliwe trochę ale damy radę.

Na końcu fot kilka mojego garba, który trochę zmienił kolorystyke po zimie w którą nie jeździł a stał sobie tylko pod blokiem. Sól jest wszędzie. Zdjęcia Blaz.

4 komentarze »

4 Odpowiedzi do “fire water burn”

  1. Blazlov :: marzec 5th, 2010 11:41:

    Zajebiscie fajna sprawa w tym silniku to to ze ten brud ktory jest na nim nie wrzarl sie w blok i schodzi jak marzenie, pendzelek benzin i idzie jak burza.

  2. RaF :: marzec 5th, 2010 15:59:

    Hmmmm….

  3. tomko :: marzec 6th, 2010 16:39:

    Kurna ale rdzawa masakra, dobrze że mieszkam na wsi :) i mam garaż

  4. majki :: marzec 12th, 2010 00:52:

    o kurde, ale zarudział, a jak poleciał czarny błotnik, nieźle…

  • Kategorie