Eurotrip part 7

październik 1st, 2010 by RaF
Kategoria: Eurotrip

Z Genewy do Mannheim. W Mannheim zwiedziliśmy kilka muzeów i okolicznych miasteczek. Non stop deszcz, przynajmniej browar był. Po dwóch dniach leniuchowania wyruszyliśmy dalej do Wolfsburga. 200km przed celem podróży drobna awaria. Oszalał prędkościomierz. Pisk na krawędzi ultradźwięków był nie do zniesienia do tego stopnia że opuszczenie szyb i włączenie radia na max nie zagłuszało tego hałasu. Ostatnie 170 km jechaliśmy z odpiętą linką prędkościomierza. Przyczyna: Brak smarowania wałka z magnesem w prędkościomierzu i radosne mielenie blaszki trzymającej wałek. Czyszczenie, trochę smaru z piasty łożyska, korekta kilometrów i po problemie.


Wyświetl większą mapę

4 komentarze »

4 Odpowiedzi do “Eurotrip part 7”

  1. d.bois :: październik 1st, 2010 11:01:

    Z przyjemnością śledzę relację z Waszej podróży poślubnej. Samemu coś takiego mi się marzy :)
    Szczęśliwego powrtotu do domu :)

  2. Harry Reems :: październik 4th, 2010 09:00:

    Wrociliscie juz? W sumie to chyba duzo czasu poswieciliscie krajom niemieckojezycznym, a po na druga strone alp zapusciliscie sie raczej na krotko. Anyway, gratuluje milego wyjazdu i mam nadzieje ze piszczacy predkosciomierz to najpowazniejsza wasza awaria.
    Przewidujecie jakis pokaz zdjec z wyjazdu czy cos?

  3. RaF :: październik 4th, 2010 10:35:

    Wróciliśmy w zeszłym tygodniu. Awaria prędkościomierza była jedyną awarią. Zdjęć jest 3000, próbuję je jakoś przebrać aby zrobić jakąś skróconą wersję. Tak pokaz jakiś będzie zorganizowany ale raczej w przyszłym tygodniu. W niemczech byliśmy tyle samo dni co we Włoszech.

  4. majki :: październik 7th, 2010 23:36:

    Piękne foty! Tylko pozazdrościć podróży :)

  • Kategorie