Wskaźnik poziomu paliwa

maj 22nd, 2018 by Blazlov
Kategoria: t2b '73

Comments Off on Wskaźnik poziomu paliwa

VW 202m, VW297, VW 422

marzec 7th, 2018 by RaF
Kategoria: VW Spezialwerkzeug

Zdobyte przypadkiem, było wraz z kolejnym narzędziem w pudełku. Narzędzie VW 202m do bus-a używane wraz z ściągaczem do zdejmowania bębnów przód i łożysk z zwrotnicy.

 

Długo polowałem na o narzędzie. VW 297 służy do pozycjonowania mechanizmu różnicowego względem obudowy i wałka.

Poniżej schemat użycia z serwisówki. Do tej operacji trzeba mieć jeszcze narzędzie VW 298 o którym pisałem TUTAJ.

Ostatnie na dziś VW 422. Służy m.in do demontaży swożnia pionowego w zwrotnicy zawieszenia starego typu ale też do kilku operacji na skrzyni biegów.

Koniec.

Comments Off on VW 202m, VW297, VW 422

3027

grudzień 31st, 2017 by Blazlov
Kategoria: t2b '73

3027 km, tyle w sezonie 2017 przejechał nasz ogórek. Może to być dla wielu pilnie śledzących nasz profil nie lada niespodzianką że ‘przejechaliśmy’, ale jak to?

Ostatni wpis dotyczący jakichkolwiek prac związanych z ogórkiem jest z 16 września 2016 roku i od tego czasu dużo się zmieniło. Niestety nie udało mi się dotrzymać postawionych sobie samemu terminów, czyli VagEventu, Kryspiniowa, by pojechać tam ogiem, no cóż, bywa i tak :D

Niemniej finalna postać jezdna ogórka, która notabene skrystalizowała się w przededniu wyjazdu podczas, którego ogórek przejechał w 7 dni 1600 km, zaliczając w tym Mazury, Podlasie, Lubelszczyznę, koncert the Offspring na niesamowitym i magicznym Jaśle kończąc, odbiegała trochę od zamierzonego celu. Problemów w trasie prawie zero :P prawie bo okazało się że komfort jazdy jest zerowy, o czym trochę później, oraz zasięg sprawnego odpalania z rozrusznika to tylko 100Km i później trzeba już pchać :D

Może zacznę od początku i pierwszy raz pokuszę się o całościowe podsumowanie sezonu 2016/2017, który można by określić krótko i zwięźle ‘Ogórkowa’. Pewnego lipcowego dnia roku pańskiego 2016, spełniło się to co było nieuniknione już od czasu Kryspinowa 2015. Ogórek dziarsko stoczył się z lawety, na której przyjechał do Warszawy z dalekiej Finlandii. Oczywiście og miał pewien przestój w Polsce i można było go kupić po przez allegro przez pewien czas – ja go kupiłem taniej niż na allegro :) aczkolwiek spora w tym zasługa Baśki, która dzielne przyjęła wraz z gospodarzem 700 gramów mikstury celem ugadania warunków :D Podziękowania tutaj należą się również Baniakowi, który nam towarzyszył i służył wprawnym ogowym okiem.

Jak już wiadomo z poprzedniego morza wpisów, jest to model 271, czyli ex Ambulance. Po zdekodowaniu tabliczki znamionowej mym oczom ukazała się data 12.12.73 jako data zmontowania w fabryce. Fura w niezłym stanie, podłużnice całe, jedyny mały fakapik przy mocowaniu tylnych drążków, ale to niestety standard. Na szczęście nieduży. W środku linoleum, siedzenia z jakiegoś autobusu i gustowny dywanik. Po wywaleniu wszystkiego okazało się że trochę jest dziur w podłodze, ale głównie po wiertarce a nie po rudej. Rudej ogólnie trochę było, ale od spodu powierzchownie, plus niestety słupek za drzwiami suwanymi był zjedzony. Ściana grodziowa pomiędzy kabiną kierowcy a przestrzenią ratunkową była już kiedyś naprawiana, plus niestety trochę się go od tego czasu zjadło. Mechanicznie wyglądało wszystko na okej, oryginalne węże parciane, linia hamulcowa też w oryginale – nie wiem czy z fabryki czy może jako pojazd medyczny serwisowany był na org częściach, sam pojazd został wyrejestrowany w 1993 roku i od tamtej pory nie jeździł. Og był walony. Widać to po przodzie, dużo szpachli, pogięta blacha. Do tego ktoś nie pomyślał i chcąc być modny i cool zrobił sobie mocowanie koła zapasowego na przodzie samochodu. Po co wozić koło zapasowe pod kanapą i siedzeniem kierowcy, w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu. Nie! Jebnijmy sobie na przód, ale nie przy pomocy oryginalnego narzędzia, przyspawajmy mocowania do pasa przedniego! Nie tylko Polak potrafi, ale Fin też, ale głupi Ci Finowie.

Zakup oga wiązał się z postanowieniem, że sam go robię. Pierwszy raz sam na sam z ‘rudą suką’ i blacharami. Cała zabawa zaczęła się w sierpniu 2016 roku. Podziękowania dla Cudaka za użyczenie spawarki. Dzięki czemu byłem w stanie wyspawać podłogę, wstawić reperaturkę za drzwiami suwanymi, oraz wyspawać ścianę grodziową wraz z nadkolem. Niestety nie wszystko udało się zrobić tak jak trzeba, przodu nie wymieniłem, podczas spawania trochę się pofalował :( Nie wymieniłem go ponieważ uważałem że nie dam rady wspawać takiej reperaturki, no i oszukałem się, teraz żałuję że jednak tego nie zrobiłem. Aczkolwiek wiąże się to też z całą koncepcją na auto, o czym dalej.

Dodatkowo po za słabo wyglądającym przodem, w Ogu jest jeszcze jeden problem. W dachu zostały wykonane 4 otwory, przez które wpuszczono śruby z chromowanymi gładkimi łbami. Nie wiem co trzymały, ponieważ były ucięte. Niestety znowu pojawia się ukryta opcja Fińska, brak gumowych uszczelek. Woda która ściekała po dachu, ku zapewne swojemu zaskoczeniu, spływała po śrubie do środka, tam zapewne czule się witała z wygłuszeniem, aby następnie radośnie zjechać po podsufitce w niezbadane czeluści słupka za drzwiami suwanymi. Ha! Czyli to tłumaczy skąd dziura przy progu…tłumaczy to też również moje zaskoczenie po wykręceniu śruby mocującej osłonę drzwi suwanych (śruba od środka kabiny, chromowana) która była cała na łbie, cała na początku gwintu, natomiast wyglądała jak ogryzek w środku. Słupek trzeba będzie otworzyć. Kolejna rzecz którą przeniosłem w czasie na przyszłość. Zalane fluidolem, dużo dobrego fluidolu, om, om, om :)

Po ogarnięciu środka przyszedł czas na spód. Samochód wylądował na boku, pierw lewym, następnie w skutek sytuacji politycznej w kraju, przewróciłem go na prawilny bok. Wyczyszczony cały spód, wspawane wzmocnienie boczne wraz z mocowaniem na lewarek. Połatane poprzeczne podłużnice pod podłogą. Wyspawane mocowanie przy mocowaniu drążków i inne równie ekscytujące miejsca. Mam świadomość iż jakość spawów kwalifikuje mnie do wiejskiego konkursu kowalstwa artystycznego, aczkolwiek jak na pierwszy raz nie jest źle, wszystkie blachy obsłużone a i ruda kontent. Na koniec epoksyd oraz baranek na całość.

To może teraz słów kilka na temat za co po co i dlaczego Og wygląda tak a nie inaczej, oraz dlaczego odpowiedz na pytanie ‘Będzie Pan malował?’ brzmi ‘Nie’ w bonusie zawsze jest zaskoczka pytającego :) Po zakupie ustaliliśmy z Basią, że robimy to co trzeba aby nie ciekło i jeździło i można było w tym czymś spać. Tak więc mechanicznie og został ogarnięty praktycznie w pełni. Nowe bębny tył+ tarcze kotwiczne+ mocowania+szczęki+ linki ręcznego . Wszystkie przewody gumowe jak i miedziane w układzie hamulcowym. Zaciski przód zregenerowane, nowe klocki, nowe gumy w rurowisku, nowa pompa hamulcowa ATE – szczęście że serwo działa :) Układ kierowniczy sprawdzony, niestety jeszcze nie wymieniony, mały luz na kierownicy – nie taki jak u Dzikusa w t2b, ale i tak potrafi być ekscytująco. Nowe zwrotnice obniżone o 5centów. Nowe amortyzatory. Kultura.

W ogu zagościły nowe fele 15” BRM 5 oraz kapcie – ich rozmiar odpowiada serii na feldze 14”. Kabina kierowcy została oczyszczona z rudej i pomalowana w oryginalny kolor fabryczny RAL 1014. Ku wielkiej radości zainteresowanych, guma na podłodze mimo że w jednym miejscu ciachnięta wyglądała tak elegancko, że nie miałem serca jej wywalić. Nowe tapicerki na boki pod kanapą i siedzeniem kierowcy. Mniej więcej na tym etapie stwierdziłem że remont garba kosztowo jednak tak nie zabija na częściach. Og większy samochód i droższy, niestety. Deska oraz pozostałe elementy metalowe – za wyjątkiem kolumny kierowniczej, która jest w oryginale – dostały nową farbę, oczywiście w kolorze fabrycznym :) Boczki jak i siedzenia są w zajebistym stanie, oryginalny szary kolor, typowy dla wyposażenia modelu 271. Wisienką na torcie w kabinie kierowcy jest drążek BugTech. Bardzo chciałem go mieć w garbie, i takowy będzie w 58 – bo tam po prostu się sprawdzi – ale jako że projekt58 jest obecnie w zawieszeniu, a pokusa olbrzymia takoż mam bugTecha w ogu i chuj.

W ogu nic nie ma z zabudowy karetkowej. Nie licząc może wiatraka na dachu (nawiew i wywiew), panelu sterowania wiatrakiem, oraz brzęczyków i świetlówki (która zaginęła w akcji póki co). W środku jakiś Fin (ale głupi Ci Finowie) zamontował drewniane deseczki. Deseczki akurat mi się podobają :) Zuch Fin. Deseczki zostały, boczki wszystkie zostały zrobione od nowa i zagościła na nich krata czerwona. Dzięki Dzikusowi, który użyczył nam zabudowę westfaliową, została zrobiona skrzynia łózka na wzór jak w t2a, oraz po przeciwległej stronie do kanapy, ława ze schowkami. Ława jest na wzór tej z t2a tyle że jest szersza – w końcu nie ma przejścia przód tył.  Niestety nie wyrobiliśmy się ze wszystkim, tak więc na wyjazd skrzynia była nasza, natomiast siedzisko i oparcie i zawiasy Dzikusa. Na tyle znalazł się też stoliczek westowy – również podziękowania za użyczenie wzornika dla Dzikusa. Na podłodze znalazła się płyta ze sklejki oraz gumowa mata – Czarls, przekonała mnie podłoga w Twoim Ogu.

Lakier. Ustaliliśmy że Og przejdzie jeszcze jeden remont, jakieś trzy lata po zakończeniu prac bieżących. Wtedy zrobi się przód oraz wspomniany słupek. Być może poprawię swoją kowalską robotę :) w związku z czym w chwili obecnej wypadało doprowadzić lakier do kultury. Na oryginalny lakier, został położony podkład oraz inny odcień beżowego. Na to bez podkładu poleciał obecny dominujący kolor. Został położony typowo po Fińsku, czyli głupio. Bez matowienia poprzedniego lakieru, dzięki czemu w kilku miejscach zrobiły się naturalne przetarcia. Okej idziemy w to. Robimy przetarcia, następnie polerka całości (Aleks wielkie dzięki za miłe 4h w pełnym słońcu z polerką w rękach :P). No i gitara ale co z przodem. Tutaj przypomniały mi się słynne Majkowe zardzewiałe plastikowe błotniki :) W związku z czym przód jak i inne rudawe miejsca – które zostały zidentyfikowane jako niezagrażające życiu i zdrowiu pacjenta – zostały doczyszczone do gołego. Pociągnięte podkładem epoksydowym, maźnięte RAL 1014 po czym została nałożona rdza w żelu. Zostały również wymienione ramki ze zbierakami wody w drzwiach, oraz wszystkie uszczelki drzwi i klap. Tutaj wujek dobra rada. Drogie dzieci, jeśli następnym razem będziecie chciały kupić uszczelki drzwi w Ogu, szerokim łukiem omijajcie uszczelki tańsze. Uszczelki te są cytując klasyka ‘po prostu chujowe’. 300 zl za uszczelkę drzwi to kupa siana, ale szczerze, bez wklejania i bez problemów.

W trakcie wszystkich prac z doskoku wraz z Rafem ogarnialiśmy wiązkę elektryczną. W większości wszystko cacy, jedynie w komorze silnika jakieś dziwne akcje się działy. Przy okazji elektryki warto poruszyć kwestię elektrycznego wyposażenia karetki. Karoca nie miała sygnałów dźwiękowych ani świetlnych, natomiast cała wiązka po za przewodem do koguta, wraz z sterownikiem była. Na przestrzeni czasu stałem się szczęśliwym właścicielem dwóch sterowników, oraz 3 zestawów sygnałów karetkowych :) Dzięki Rafowi na zderzaku dumnie się prezentują oryginalne Boschowksie sygnały modulowane. Tabliczki znamionowe z logo VW – przypadek ? nie sądzę :) Brakowało również Włącznika sygnałów, ale o nim już tutaj było. Lamki z krzyżem też niestety na stanie nie było, ale od czego są nasze kochane niemiaszki.

Silnik. Silnika brak. Z fabryki wyjechał z silnikiem type 4 1.7 na dwóch gaźnikach. Udało mi się kupić akurat silnik 1.7 z całym zestawem wtryskowym D-Jetronic z 411. Po numerze silnika wynika że jest to jeden z pierwszych 1.7 serii W wyprodukowany w 1969 roku. Silnik kupiony z myślą o remoncie w 2017 roku. Dupy nie urywał ale szon miał przejechać i przejechał. Niestety D-Jetronic okazał się mieć problemy ze sterownikiem, reszta jest już bajką :) a tak poważnie podziękowania dla Jaśka za koncepcyjną pomoc  i wstępne strojenie i inne. No tak, strojenie wtryskiwaczy oczywiście. Silnik został zmodyfikowany tak aby obsłużyć nowsze rozwiązanie wtryskowe. Zamiast sterownika poszedł Det3 piggyBank w opcji standAlone, firmy EcuMaster. Doszedł czujnik położenia wału, zmodyfikowana została przepustnica. Dedykowana wiązka elektryczna została zrobiona od zera. W chwili obecnej w ogu jest układ zapłonowy Motocraft z forda corsy, oraz rezystory z Mitsubishi, reszta to oryginalny D-Jetronic.

Tak prezentował się Og na 10 minut przed wyjazdem na wakacje. Podróż ta uświadomiła mi coś, choć to było wiadome wcześniej, ale to jedne z tych myśli które są sensowne ale z premedytacją nie dopuszczamy ich do głosu. Pierwsza rzecz którą zrobiłem po powrocie z wakacji to podniesienie przodu na seryjna wysokość – seria ist Uber cool. Oczywiście jeśli opuścił bym tył te 5 centów, o które go nie obniżyłem. Gdybym miał felgi z innym ET oraz mniej baloniaste opony oraz twardsze amory z przodu, to bym nie tarł. Na szczęście tarło od strony Basi, ku jej ogromnemu poczuciu niesprawiedliwości zaistniałej sytuacji. Dodatkowy wniosek:  Olsztyn macie chujowe drogi!!! Drogi krajowe nie są w tak złym stanie jak to przyjęło się drzewiej uważać.

13 Listopada 2017 skończyło się ubezpieczenie i zaczął się nowy magiczny czas. Plany na zimę są takie:

  • Silnik type 4 2.1 litra nastawiony na moment. 1.7 zostawiam jako bakapowy motor.
  • Długa skrzynia. Koniec 3ki przy prędkości 82km/h to nienajlepszy wybór jeśli chcesz wyprzedzać a nie tylko być wyprzedzanym.
  • Koniec zabudowy tył. Trzeba zrobić stolik, materace oraz szafkę. Szafka nie będzie na całą wysokość okna a kończyć będzie się blatem pod oknem.
  • Firanki, Basiu :*
  • Boczki przód w kolorze boczków tył –oczywiście oryginały zostają nietknięte.
  • Siedzenia przód, pokrowce takie jak na tył.
  • Druga żaluzja – już w drodze :)
  • Przywrócenie oryginalnego ogrzewania z silnika.
  • Wsadzenie ebera – eber już działa.

I to by było na tyle moi kochani milusińscy. Jak zawsze stej tjund for mor nius from tjenanmen skłer!

Comments Off on 3027

Wiatrak

grudzień 31st, 2017 by Blazlov
Kategoria: t2b '73

Ostatnio udało mi się skompletować wiatrak wspomagający ogrzewanie w vw T2. Poniższy wiatrak z trzech źródeł, i tutaj należą się podziękowania, źródło inrternetowe dzięki za wiatrak,  Raf dzięki za nosowy przekaźnik, jednak czystość tych nosowych elementów robi robotę, trochę szkoda, ale nie tym razem. Tyka dzięki za mocowanie.

Jak zawsze VW stosował na przestrzeni czasu plejadę tych wiatraków, z plastikową osłoną wiatraka, z metalową, innego rodzaju obudowy silniczka. Mocowanie jednak zawsze to samo jak i przekaźnik. Wiatrak występował nie tylko w t2 ale ogólnie w pojazdach z silnikami type 4 – Porsche 914, VW 411/412.

Poniższy wiatrak ma metalową obudowę. Została ona wyczyszczona, zmatowiona i pomalowana bezbarwnym lakierem. Tymsamym zostały zalane elementy metalu na których nie było już farby w wyniku korozji. Obudowa silnika została wyczyszczona i pomalowana ponownie tak jak przed czyszczeniem. Mocowanie jest kompletne i oryginalne. Wraz z śrubami na gumowym łączniku tłumiącym drgania. Widoczne cechy VW na obydwu elementach oraz na opasce zaciskowej. Przewody elektryczne oryginalne VW, zgodne kolorystycznie, natomiast nie zgrywają się wzorem – z silnika wychodzi przewód żółty z czarną linią na brzegu wzdłuż całej długości przewodu. Natomiast od oryginalnego łącznika VW idzie przewód żółty, z czarnymi prążkami. Schematowo poprawnie. Na obudowie numer części VW, niestety nieczytelne pierwsze trzy cyfry, widoczne to:  261 193. Ciekawe jest to, że jest to numer katalogowy samej obudowy, i dla VW t2 w katalogu z 1968 roku numer katalogowy obudowy wiatraka to 261 261 195 a więc inny niż ten który jest widoczny na poniższym wiatraku. Niestety katalogu części do VW 411 nie posiadam, bo z prosiaka ten wiatrak sądząc po cyfrach w numerze, nie jest, plus w katalogu T2 z 1968 roku, numer motoru wiatraka ma postać 411 963 007 A

Jedyna pewna część to przekaźnik, który nosi numer 211 963 141  stosowany był od nr ramy 212 2000 001

Comments Off on Wiatrak

Kilka części

grudzień 30th, 2017 by RaF
Kategoria: 1962, 1975, Orginal Ersatzteile

Na zakończenie roku, jeszcze trochę części wpadło…

Panewki na drugi szlif. Numer części: 113 105 713.

Dolne mocowania amortyzatorów przedniego zawieszenia starego typu. Po zdemontowaniu starych należy rozwiercić gniazdo i wprasować sworznie nadwymiarowe. Numer części: 111 405 175 A.

Pan tylny stosowany od roku modelowego 75 czyli od sierpnia 74 roku. Numer części: 111 813 301 K. Podobny pas ale z wycięciem pod jedną rurę wydechową stosowany był w meksach chyba od 93 roku.

Blenda pod tylne siedzenia. W związku z tym że moja 62 miała kolor Beryl green, wszystkie elementy jak gumowe wykładziny czy właśnie blendy powinny być w kolorze zielonym. Taki zestaw występował tylko w tym kolorze. Blenda pod spodem w kolorze szarym występowała w pozostałych zestawach kolorystycznych. Takie zdjęcie porównawcze. Numer części: 113 863 376 A.

Kolejna pierdoła. W 62 na zawiasie miałem taką oto zaślepkę gwintu lusterka. Fabrycznie garb nie miał lusterka – wtedy było to opcją dodatkową. Moja zaślepka jest niestety pęknięta (ta po prawej). Udało się dopaść nos-a. Numer części: 111 831 433.

Zestaw naprawczy do rozruszników: 111 911 021, 111 911 021 B/C i 113 911 021. Numer części: 111 911 320.

Uszczelka pod dekiel rozruszników: AL/EED 0,4/6 L4, AL/EED 0,5/6 L34, AL/EED 0,5/6 L44, AL/EED 0,5/6 L49. Numer części: 111 911 499.

Szczotka klaksonu. Numer części: 111 951 581 A. Szczotka występowała w wszystkich modelach do numeru podwozia 2 528 667 później już tylko w standardach do numeru: 116 1021 300.

Sworznie mechanizmu wycieraczek. Strona prawa, stosowana od numeru podwozia 1 600440 do 6 502 399.  Numer części: 111 955 216 B.

Na koniec głośnik do radia. Numer części: 111 035 411 A.

 

FIN.

Comments Off on Kilka części

3 – Getriebe – cz.1

grudzień 30th, 2017 by RaF
Kategoria: Orginal Ersatzteile

Dzisiejszy wpis sponsoruje cyfra 3.

Jakiś czas temu trochę gratów do skrzyni biegów mi wpadło, pisałem o tym np: TUTAJ. Tym razem jest ich jednak więcej. Części z likwidowanego warsztatu gdzieś w DE. Niestety więcej garbowych gratów już nie było. Fajne jest to że do większości części były dodane karteczki – tagi do wkładania w szyny regałów na części ale o tym kiedy indziej.

 

Zaczniemy od skrzyń dzielonych…

 

01 – 111 301 207 – Tuleja noska skrzyni biegów. Po wprasowaniu w nosek, tuleje należy rozwiercić. W każdym nosku są dwie takie tulejki, później pierwsza tuleja otrzymała simmering.

02 – 111 301 219 – Uszczelka 0,2mm noska skrzyni biegów dla modeli standard tj 111, 112, 115 i 116.

03 – 113 301 219 – Uszczelka 0,2mm noska skrzyni biegów dla modeli 113, 114, 117, 118, 141-152.

04 – 113 301 239 – Podkładka – uszczelka papierowa gr. 0,3mm pod noskiem skrzyni przy łożysku stosowana dla modeli 113, 114, 117, 118, 141-152.

05 – 211 301 299 – Podkładka stalowa pod poduszką skrzyni biegów stosowana w garbusach do numeru podwozia 1-397022.

 

Przechodzimy do wnętrza skrzyń dzielonych…

 

06 – 111 307 121 – Zabezpieczenie “C” stosowane w wszystkich garbusach do nr. podwozia 1-397022, a od numeru podwozia 1-397023 do 115 247 528 tylko w standardach tj. 111, 112, 115 i 116.

07 – 111 307 219 – Łożysko stosowane w wszystkich garbusach do nr. podwozia 1-397022, a od numeru podwozia 1-397023 do 115 247 528 tylko w standardach tj. 111, 112, 115 i 116.

08 – 113 309 123 A – Łożysko stosowane w wszystkich garbusach do nr. podwozia 1-397022, a od numeru podwozia 1-397023 do 115 247 528 tylko w standardach tj. 111, 112, 115 i 116.

 

Skrzynia dzielona, zsynchronizowana…

 

08 – 113 309 123 A – Tutaj pojawia się to samo łożysko o którym pisałem wcześniej ale stosowane już do numeru podwozia 3 192 506.

09 – 113 309 125 – Łożysko stosowane od nr. podwozia: 1-726006 do 3 192 506.

10 – 113 309 151 A – Zabezpieczenie wałków o numerze 113 309 101 A/B/C.

11 – 113 309 231 – Podkładka stosowana wraz 113 517 141 B czyli z mechanizmem różnicowym o przełożeniu 7:31 do numeru podwozia 1 726 005.

12 – 113 309 381 – Zabezpieczenie wałka od numeru podwozia 1 – 397 023 do 3 192 506.

13 – 113 309 381 A – Jak wyżej do numeru podwozia 117 812 291.

14 – 113 309 233 A – Synchronizator 2 biegu od numeru podwozia 1 – 397 023 do 3 192 506.

15 – 113 309 257 – Pierścień synchronizatora 2 biegu od numeru podwozia 1 – 397 023 do 3 192 506.

16 – 113 309 551 – Widełki 1 i 2 biegu stosowane od numeru podwozia 1 – 397 023 do 3 192 506.

17 – 113 309 561 – Widełki 3 i 4 biegu stosowane od numeru podwozia 1 – 397 023 do 3 192 506.

 

C.D. TUTAJ.

Comments Off on 3 – Getriebe – cz.1

3 – Getriebe – cz.2

grudzień 30th, 2017 by RaF
Kategoria: Orginal Ersatzteile

Ciąg dalszy gratów do skrzyń. W tym odcinku części do nowszego typu skrzyń.

18 – 113 301 185 – Uszczelka dekla mechanizmu różnicowego stosowana do numeru podwozia 115 685 586.

Z zewnątrz to tyle, idziemy do środka.

19 – 113 311 141 – Śruba z podkładką, pozycjonuje łożyska w skrzyni.

20 – 113 311 225 – Zabezpieczenia śrub wałka od strony mechanizmu różnicowego stosowane do numeru podwozia 118 680 968. Później zmieniono sposób mocowania na dużą nakrętkę,co będzie widać na kolejnym schemacie.

21 – 113 311 231 – Podkładka gr. 0,1mm pod synchronizator 1 biegu do numeru podwozia 116 114 582.

22 – 113 311 361 – Podkładka 0,15mm stosowana do numeru podwozia 118 258 722.

23 – 113 311 363 – Podkładka 0,25mm stosowana do numeru podwozia 118 258 722.

24 – 113 311 507 – Zębatka biegu wstecznego.

25 – 113 311 577 – Wodzik biegu wstecznego.

26 – 113 311 567 – Wodzik 3 i 4 biegu.

 

Przeskakujemy do nowszego typu skrzyni, która różni się kilkoma detalami.

 

27 – 113 311 557 B – Wodzik 1 i 2 biegu.

28 – 113 311 385 – Zabezpieczenie gr. 1,75mm 3 biegu stosowane do numeru podwozia 118 258 722.

i tak oto dotarliśmy do końca. Obiecuję że w tym roku już nie będzie części do skrzyni biegów.

Comments Off on 3 – Getriebe – cz.2

Krzyż Maltański

grudzień 1st, 2017 by RaF
Kategoria: Orginal Ersatzteile, Techniczne

Lampa z karetki, właściwie taka sama jaką ma Błażej w siebie z tą różnicą że ja mam z krzyżem maltańskim. Numer części 271 943 311 A. Do lampy w pudełku znalazłem gałkę od włącznika z krzyżem. Wkładka z krzyżem w gałce ma numer: 271 941 543.

 

Comments Off on Krzyż Maltański

Katalog akcesoriów 1966.05

listopad 18th, 2017 by RaF
Kategoria: 1966 Pokraka, Artykuły, Orginal Ersatzteile, Techniczne

Katalog akcesoriów z maja 1966.

Comments Off on Katalog akcesoriów 1966.05

VW 281A, VW 415A, VW 434

listopad 13th, 2017 by RaF
Kategoria: VW Spezialwerkzeug

Kolejne narzędzia. VW 281A służy do sprawdzania luzu na sworzniach zawieszenia m.in w garbie z nowym typem zawieszenia ale i w typie 2, 3 i 4.

Vw 415A, służy m.in do demontażu i montażu łożysk w skrzyni. Kawał rury, skalę widać porównując do kolejnego narzędzia VW 434.

VW 434 nieduży walec, służący m.in. do montażu sworzni pionowych starego typu zawieszenia, czy operacji przy skrzyni.

 

Comments Off on VW 281A, VW 415A, VW 434

  • Kategorie